niedziela, 30 grudnia 2012

..

Nie wiem czy ktoś to wogóle czyta, więc na początku chciałam was przeprosić, że nie dodałam rozdziału w piątek. Zdaję sobię sprawę, że jest to duże opóźnienie, dlatego muszę to nadobić. Rozdział postaram się dodać jak najszybciej, muszę sobie jakoś go w głowie poukładać. W święta nie miałam na to czasu, bo rodzina i to wszystko. No okej nie będę się juz tłumaczyć. 
Powiem tyle że rozdział pojawi się nie długo :)
papa miśki xD 


+ spóźnione życzenia dla Lou <3 


niedziela, 23 grudnia 2012

1

*Oczami Alice*

Ohh. Koniec roku szkolnego, nareszcie Wakacje. Początek tego wolnego okresu nie robi na mnie żadnego wrażenia. No okej są wakacje więc koniec szkoły, spanie ile chce i zero, zero ale to zero nauki. A no i wreszcie nie będę musiała oglądać tych dziwnych dziewczyn, które kochają nad życie One Direction. Nie rozumiem ich, można kogoś lubić ale bez przesady, jest jakaś granica.
 Ten rok był dla mnie strasznie męczący, często zakuwałam noce, żeby mieć tą satysfakcję, że się nauczyłam.
Poprzedni rok zdecydowanie zawaliłam. Średnia 2.0 i z czego tu się cieszyć ? Nie miałam wtedy czasu na naukę, to raczej przez mojego byłego chłopaka, rodzice powtarzali mi, że ma on na mnie zły wpływ i nie mylili się. Nienawidzę go! Nie mogę na niego patrzeć. Już dawno wymazałam go z mojej głowy. Już dawno spaliłam nasze wspólne zdjęcia. Byłam pewna, że zatrzymam je na zawsze, ale nie, nie mogłam, po tym co mi zrobił.
A tamten rok nie był najgorszy, ale co ja będę gadać o szkole skoro są wakacje! 2 miesiące luzu i wolności. Może do zabrzmiało jak bym wyszła z jakiegoś więzienia, w którym siedziałam z 15 lat, ale inaczej tego określić się nie da.
A więc co ja będę robić, mam tyle czasu a nie wiem jak mam go wykorzystać. Należą mi się jakieś wakacje pełnych wrażeń. Mam w końcu dwie najlepsze przyjaciółki, które kocham nad życie. Może czasem się posprzeczamy no ale co to by było za życie. To one zawsze mi pomagały w trudnych chwilach, wycierały mi łzy, po prostu mnie wspierały swoim byciem przy mnie. Bardzo mi to pomagało. Kocham je, nie wyobrażam sobie życia bez nich.
No więc jest sobota, piękny słoneczny poranek. I czego chcieć więcej? Nie zamierzam spędzić tego dnia obijając się, nie zamierzam tak spędzić całych wakacji. Co ja będę robić, teraz to na pewno pójdę się przebrać. Stałam przed moją szafą i nie miałam się w co ubrać, z resztą jak każdego dnia. Cała szafa wypełniona ciuchami a tu nie mam co na siebie założyć. Po dłuższym czasie wybrałam krótkie, dżinsowe spodenki, białą bokserkę i koszulę w kratę, i do tego czarne vansy. Potem poszłam do łazienki wziąć odświeżający prysznic. Na samym końcu zrobiłam sobie lekki makijaż, a włosy zostawiłam rozpuszczone, były ładnie pokręcone. To wszystko zajęło mi około 30 minut, więc nie długo. Trochę się zdziwiłam, bo zazwyczaj trochę więcej czasu mi to zajmuje.
Postanowiłam zejść na dół na śniadanie, byłam strasznie głodna. Przy stole siedziała mama i moja siostra. Tata jak zawsze w pracy. Nie rozumiem go jak można w sobotę pracować, no ale on pracuje w wytwórni płytowej i musi bez przerwy pracować. No ale jego sprawa, mógł sobie nie wybierać takiego zawodu.
Odsunęłam sobie spokojnie krzesło i usiadłam przy wielkim, drewnianym stole. Był on naprawdę duży, może trochę za duży. Nie rozumiałam po co nam taki wielki stół skoro nie jest nas dużo. Ahh dużo rzeczy w mojej rodzinie nie rozumiałam.
Postanowiłam, że na śniadanie zrobię sobie płatki.
- Dzień dobry córeczko. Jakie plany na dzisiaj? - zapytała mama.
- Emm.. nie wiem, nie chce mi się za bardzo siedzieć w domu. Może gdzieś pójdę.
- Bo my z Kate pojedziemy na małe zakupy do Centrum. Jak chcesz możesz jechać z nami.
Ehh. jak zawsze sobotnie zakupy. Szczerze nie lubiłam zakupów z mamą, wolałam jeździć z Elenor, a jeżeli już to sama. No okej moi rodzice są bogaci, nie obchodzi mnie to za bardzo. Staram się być zwykłą dziewczyną. Mama często bierze moją siostrę na zakupy, tak naprawdę w każdy weekend gdzieś jadą. Kate jest rozpieszczona, nie to co ja. Nie lubię takich dziewczyn, które myślą, że jak mają kasę to są fajne. Ja taka nie jestem i nigdy nie będę.
- No okej. Wiesz co nie mam ochoty. Może innym razem. - szybko odparłam przeżuwając płatki.
- Noo Alice! Proszę pojedź z nami. - nagle odezwała się Kate.
- Wiesz co nie chce mi się za bardzo. Następnym razem.- w tym momencie wstałam i odłożyłam brudną miskę do zmywarki.
- Nie namawiaj jej kochanie. Jak nie chce to nie. Idź już do samochodu, a ja za chwilę do Ciebie przyjdę. - Rzuciła szybko mama.
Kate szybko założyła swoje czerwone Conversy i wyszyła.
- Alice, my wrócimy po 17. Nie czekaj na nas z obiadem i nie siedź cały dzień przed telewizorem. Tata też będzie późno. - powiedziała mama
Jak zwykle - pomyślałam sobie
- Wiem wiem mamo. Dobra idźcie już. - byłam już wkurzona, nie ma własnego życia tylko mną się przejmuje. Tak jest za każdym razem. Mama często mówi co mam mówić, i często nasza rozmowa kończy się kłótnią, ale dzisiaj nie miałam ochoty sobie psuć nastroju. Są wakacje i nie chce się denerwować.
Bez odpowiedzi  wyszła.
Dobra co mogę dzisiaj robić, może spotkam się z Amy, albo z Elenor. Tak to dobry pomysł. Wzięłam do ręki telefon i zadzwoniłam do Amy. Po dwóch sygnałach odebrała:
- Halo? - powiedziała zaspanym głosem.
- No Cześć. Obudziłam Cię?
- No tak trochę, ale co tam, właśnie miałam wstawać. Co tam porabiasz?
- No właśnie nudzę się. Nie mam co robić i ...
- Chcesz się spotkać? :)  - dokończyła
- Haha. No, jak masz czas.
- No mam czas. Miałam do Ciebie dzwonić. No to gdzie i o której ? - zapytała.
- Możesz do mnie przyjechać. Jeszcze zadzwonię do Elenor i spędzimy miło dzień. - opowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- No okej. To będę za 2 godziny. To papa kochana.
- Do zobaczenia.
Miałam 2 godziny na ogarnięcie domu. Mój salon był ogromny. Posiadał 3 duże, beżowe kanapy i szklany stolik. Znajdowało się w nim też dużo roślinek, ponieważ moja mama kochała je. Był też miękki, biały dywan i kominek. Bardzo mi się podobało to pomieszczenie,  było przytulne.
Nie było za dużo sprzątania. Mama mnie wcześniej wyręczyła ale zakupów to już zrobić nie mogła. Uhh.. Lodówka była pusta, pewnie mama dopiero teraz robi zakupy. Dobra jest godzina 11.35, Amy przyjdzie o 12.30. Jest jeszcze dużo czasu, pójdę do sklepu i zrobię małe zakupy.
Poszłam na górę do swojego pokoju i zabrałam portfel i klucze, wzięłam też małą, czarną torebkę.
Dobra muszę szybko iść bo nie zdążę. - pomyślałam.
Szybko opuściłam dom. Nie wzięłam żadnej kurtki w razie deszczu, ponieważ było ciepło, a sklep nie jest daleko, 10 min drogi. Zamknęłam dom i ruszyłam szybszym krokiem w stronę sklepu. Było dużo ludzi na ulicy, no nie dziwię się jest słoneczny dzień i aż chce się wyjść z domu. Żeby dojść do sklepu musiałam przejść przez park, było dużo ludzi. Małe dzieci piszczały i biegały chyba z każdej strony.
Muszę przyznać, że ładnie wyrobiłam się w 10 minut.
Znajdowałam się już w sklepie i postanowiłam wziąć kilka soków, jakieś owoce i trochę słodkości.
Kasjerka sprawnie mnie obsłużyła, więc mogłam ruszyć w stronę domu. Idąc troszkę się zmęczyłam, więc na chwile postanowiłam odpocząć. Usiadłam na ławce, którą idealnie oświetlały promienie słońca. Rzadko była taka pogoda, dlatego chciałam skorzystać.
Po krótkim czasie z drugiej strony ławki dosiadł się chłopak. Obstawiam, że mógł mieć on z 18 albo 19 lat. Miał kręcone loczki. Muszę przyznać, że ładnie w nich wyglądał. Pachniał też ładnymi perfumami. Próbowałam, nie patrzeć się na niego. Czułam, że chłopak co chwilę na mnie zerka. Nie lubiłam jak ktoś mnie obserwował, wyjęłam telefon z torebki i spojrzałam na godzinę.
O Fuck ! Jak ten czas szybko leci. Było już późno, miałam nadzieję, że Amy jeszcze nie było. Pośpiesznie wzięłam to ręki torbę z zakupami i ruszyłam w stronę domu. Chłopak bacznie obserwował co robię, ale co mnie on obchodzi, ale przyznam że przystojny to on jest. Na pewno by się spodobał Elenor. Ona jest piękna i też by się mu spodobała. Jezu jakie ja mam dzisiaj myśli. Myślę o jakimś obcym chłopaku i o mojej najlepszej przyjaciółce. Czasem siebie zaskakuję.
Szybko się wyrobiłam, w mgnieniu oka stałam przed drzwiami. Odwróciłam się jeszcze szybko, chciałam sprawdzić, czy ten chłopak za mną nie szedł, na szczęście nie. Naprawdę czasem się siebie boję.
Amy jeszcze nie było, więc miałam czas żeby wypakować zakupy. Boże zapomniałam! Miałam jeszcze po Elenor zadzwonić. Mam nadzieję, że jeszcze nie ma planów. Pośpiesznie wyjęłam telefon i wykręciłam numer:
- No hej śliczna. Jak tam? - Miło mnie przywitała.
- No witaj. A nic czekam na Amy bo ma zaraz do mnie przyjść i chciałam się zapytać czy nie masz ochoty się do nas przyłączyć.
- Dziękuję ci za zaproszenie. No nie wiem bo ma dzisiaj zrobił mi niezapowiedzianą wizytę Niall. - odpowiedziała
- Aa. No okej jak nie masz czasu to trudno.
- Uwierz mi, wolałabym z wami spędzić to popołudnie. Ej a mogę przyjść do Ciebie razem z nim? - Szybko odparła.
- Emmm .. - Zamurowało mnie. Nie lubiłam tego zespołu One Direction, ale może okazać się fajnym chłopakiem.
-.. No okej. Chętnie go poznam. To o której możecie być?
- No nie wiem, może za około dwie godziny będziemy.
- No okej. Czekamy. Do zobaczenia .- pożegnałam się
Szybko się rozłączyłam.
Nie spodziewałam się, że go dzisiaj poznam. Jestem trochę zaskoczona. Mam zamiar być dla niego miła, wygląda on na miłego chłopaka. Tak, tak widziałam jego zdjęcia, jak i całego ich zespołu, wyglądają na zwykłych chłopaków. W końcu stali się sławni przez X Factor.
Szybko rozpakowałam zakupy i poszłam usiąść na kanapie i włączyć TV. Dokładnie minutę później zadzwonił dzwonek do drzwi.
To pewnie Amy. - pomyślałam- wstałam z uśmiechem na twarzy i ruszyłam w stronę drzwi. Tak ie myliłam się, za drzwiami stała uradowana Amy. Jak zwykle wyglądała ślicznie.
- Witaj kochana- przytuliła mnie i pocałowała w policzek.
- No jesteś nareszcie! - odpowiedziałam i zaprosiłam ją do środka
Zaprosiłam Amy do salonu i poszłam po szklanki i sok.
- Elenor będzie za godzinę, hahah przyjdzie z nią ten jej kuzyn, Niall .
- Hahaha nie żartuj! - odpowiedziała z niedowierzaniem Amy.

*Oczami Amy*

Dzisiaj nie miałam żadnych planów dlatego postanowiłam przyjąć zaproszenie Alice i wpaść do niej. Ona jest taka kochana, może nie daje tego po sobie poznać, ale naprawdę ma dobre serce. Nie wiem jaki by mógł być świat bez niej, bo drugiej takiej Alice nie ma.
A więc przed wyjściem zrobiłam poranną toaletę. Wzięłam krótki prysznic, ubrałam się w lekką, przewiewną sukienkę i zrobiłam lekki makijaż. Włosy wyprostowałam, zawsze jak wstaje to mam taką szopę na głowie. Uhh nienawidzę tego, a w pofalowanych włosach też mi nie ładnie więc pozostaje mi tylko je wyprostować. To wszystko nie zajęło mi więcej niż z 15 minut. Potem zeszłam do kuchni na śniadanie. Nikogo nie było w domu, ponieważ moi rodzice pracują. Rzadko są w domu, ale już zdążyłam się przyzwyczaić.
Na śniadanie postanowiłam sobie zrobić naleśniki z Nutellą. Zjadłam tylko dwa, więcej już nie dałam rady.
Miałam jeszcze trochę czasu, więc sprawdziłam facebook'a i twitter'a. Popisałam trochę z moją drugą przyjaciółką, która mieszka w Australii. Tęsknię za nią, ale na szczęście mam przy sobie Alice i Elenor.
Nie wiem czy dalej mam to ciągnąć, chodzi o mój "związek" z Josh'em. Nie potrafię określić czy coś do niego jeszcze czuję, ale raczej nie. On mnie pewnie też nie kocha więc po co to ciągnąć dalej. Dlatego od razu zadzwoniłam do niego i mu to powiedziałam, a on nie przejął się tym. W sumie mogłam się tego spodziewać. Po tej krótkiej rozmowie poczułam ulgę, tak jak by mi jakaś zła część odpadła z mojego serca. Poczułam się wolna.
Droga do Alice nie zajęła mi długo, około 20 minut. Zdziwiłam się, że Elenor nie przyjdzie sama. Alice przecież nie lubi One Direction. Więc dziwne jest to, że zgodziła się że może też przyjść z nią Niall. Fajnie bo zawsze chciałam, któregoś z tego zespołu poznać.
Gdy na nich czekaliśmy cały czas się śmiałyśmy, nie było chyba minuty bez wygłupiania się. Za to ją właśnie kocham.

*Oczami Elenor*

Zapowiadał się kolejny piękny dzień, aż do tego momentu kiedy w moim domu pojawił się Niall. Zmienił się. Od czasu gdy znalazł się w tym zespole to trochę się zmienił. Teraz wszyscy mnie znają, wiedzą że jestem tą fajną kuzynką Nialla Horana. Co za ironia.
Nie lubię gdy wszyscy o mnie wiedzą, wolałabym być zwykłą nastolatką jak wcześniej.
W głębi serca kochałam go jako brata, ale czasem działał mi na nerwy.
- Ooo. Cześć Elenor, moja kochana siostrzyczko - przywitał się ze mną, przytulając mnie i całując w policzek.
- Emm . Hej. Co ty tutaj robisz. Dzięki, że pamiętasz o swojej starej siostrze, ale wiem też, że masz dużo pracy i.. - Nie dał mi dokończyć
- Jakiej starej siostrze?! Wiedz, że zawsze o Tobie pamiętam, hahah pamiętam te nasze zabawy, gdy byliśmy  mali. Wtedy było tak inaczej. - Powiedział po dłuższej chwili zastanowienia.
Zapadła cisza. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Przecież nie odpowiem mu "Tak wiesz wtedy było inaczej, bo nie byłeś sławny, nie miałeś tysiące fanek i byłeś zupełnie inny". W sumie mogłabym tak powiedzieć, ale serce to ja mam, a wiem, że pomimo to, że Niall żyje teraz w innym świecie to łatwo go zranić.
- Noo wtedy to były czasy, chętnie bym do nich wróciła. - opowiedziałam przerywając tą ciszę
Niall tylko lekko się uśmiechnął i poszedł na taras, chyba do kogoś zadzwonić. Ja więc poszłam się trochę ogarnąć, czyli odświeżyć się. Po dłuższym czasie zeszłam do mojego brata i zauważyłam przez okno, że nie jest sam. Stał obok niego jakiś przystojny chłopak. Po chwili zorientowałam się, że on jest z tego ich całego zespołu. Niall mi dużo o nich opowiadał i o ile wiem im o mnie też. Nie wiedziałam co mam zrobić, czy zaprosić ich do środka czy wrócić do łazienki i udawać, że dalej się szykuję.
Postawiłam na to pierwsze...


******************************
Jak narazie to tyle :)
Mam nadzieję że ten pierwszy rozdział się wam spodoba :)
Rozwinęłabym go troszkę bardziej, ale są Święta i jakoś nie mam do tego głowy.
Od razu mówię, że będę więcej pisać w osobie Alice- To jest taka jakby główna bohaterka :)
2 rozdział postaram się dodać dopiero w piątek ale nie obiecuje, no wiecie są Święta a to co mam napisac muszę sobie dokładnie przemyśleć.
Jak narazie to tyle :) Wesołych Świąt ^^







piątek, 21 grudnia 2012

Bohaterowie .. :)




headinclouds
~Alice~

Siedemnastoletnia nastolatka, której życie w pewnym momencie wywraca się do góry nogami. Mieszka ona w UK w Liverpool. Jest ona szalenie zakochana w muzyce, potrafi pięknie śpiewać, ale nie przyznaje się do tego. Wstydzi się swojego głosu, ale ktoś jej z czasem wytłumaczy, że nie ma czego. 
Chodzi ona do szkoły, w której jest masa dziewczyn, które jarają się zespołem One Direction. Alice nie przepada za nimi, uważa że są to małe dzieci, które nie wiedzą co to dobra muzyka. Wie, że Niall Horan, członek tego zespołu jest kuzynem jej przyjaciółki, za bardzo jej to nie obchodzi.
Kocha ona swoją szkołę, jest ona lubiana, ale bez przesady. Nie ma wrogów. 
Ma dwie najlepsze przyjaciółki, które kocha nad życie- są to Amy i Elenor. Przyjaźnią się od dziecka, rzadko się kłócą..
Ma także młodszą siostrę, Kate. Często się nie widują, ponieważ Alice rzadko bywa w domu, ale bardzo ją kocha. Ma także wspaniałych rodziców, jej matka jest znanym prawnikiem a ojciec pracuje w wytwórni płytowej. Alice nie chwali się, że jest bogata, jej to w niczym nie przeszkadza, lecz czasem żałuje tego, że urodziła się w takiej rodzinie. Niedawno rozstała się z chłopakiem, z którym była około dwóch lat, i od tego czasu Alice nie ma zamiaru angażować się w nowy związek, ale z czasem może to się zmienić.



headinclouds
~Amy~

Siedemnastoletnia dziewczyna. Ma dwie przyjaciółki Alice i Elenor. Dziewczyna jest zawsze pogodna i uśmiechnięta. Korzysta z życia. Pięknie rysuje.
Nie jest ona taka jak Alice, że nie lubi One Direction. Nie jest ona ich fanką, ale też nic do nich nie ma. Czasem słucha ich piosenek, ale nikomu o tym nie mówi. Boi się, że przyjaciółki ją wyśmieją.
Jest ona śliczną i naturalną dziewczyną, ma ona chłopaka o imieniu Josh. Kocha go, ale on nie traktuje tego związku poważne. Często ją wystawia, kilka razy nawet ją zdradził. Lecz dziewczyna za bardzo go kocha. Jest to taka nieszczęśliwa miłość. Przyjaciółki często jej mówią, żeby dała sobie spokój z nim, ale ona nie chce o tym słyszeć. Wiecznie powtarza, że Josh się zmienił, ale niestety, za każdym razem wychodzi to samo.
Amy pozna jeszcze tą jedyną miłość, ale na razie musi uporać się z tym co teraz trwa.


Pearl
~Elenor~
Siedemnastoletnia nastolatka, najlepsza przyjaciółka Amy i Alice. Czasem jest ona szalona za co ją kochają. Dziewczyna jest lekko pogubiona w swoim życiu, i za bardzo nie wie co ma robić. Nie ma chłopaka, ale kilku wyznawało jej miłość. Wiecznie powtarza, że jeżeli się nie kocha tej drugiej osoby to nic z tego nie będzie, a bez miłości nie ma związku.
Marzy o karierze fotografa. Robi niesamowite zdjęcia, wszyscy jej mówili żeby poszła to specjalnej szkoły dla fotografów, ale ona się uparła i nie chciała iść. Nie chciała zostawić swoich przyjaciółek, one też kazały jej iść do tej szkoły, bo bez problemu by się dostała. Jest ona uparta i zawsze musi postawić na swoim.
Jest ona jedynaczką.
Uważa ona, że wszyscy ją lubią bo jej kuzynem jest Niall Horan. Tak, ten z tego zespołu, którego nienawidzi Alice. Dziewczyna nie zna wszystkich chłopaków z One Direction, ale Niall chce ją z nimi zapoznać. Dziewczyna wiecznie go wystawia, gdy on chce się z nią spotkać, bo wie że będzie chciał ją zapoznać z chłopakami. Nie lubi ona zawierać nowych znajomości. Ale w końcu się przełamie. Niall pokazywał ją chłopakom na zdjęciach i bardzo spodobała się Lousowi. Wiecznie o niej gada, a wogóle jej nie zna.
Wkrótce się poznają :)

Harry Styles
Osiemnastoletni chłopak. Najmłodszy z członków zespołu One Direction. Jest to zwykły, szalony nastolatek, który lubi dobrze się zabawić. Miał wiele dziewczyn, ale jak na razie nie trafił na tą jedyną. Marzy o prawdziwej miłości. Jest on bardzo przystojny i każda dziewczyna na niego leci. Jego zespół ma tysiące szalonych fanek na całym świecie. Jak by chciał to by mógł mieć każdą. Chciałby spotkać na swojej drodze taką dziewczynę, z którą będzie mógł się porozumieć bez słów. Już niedługo jego życie może się zmienić i możliwe, że trafi właśnie na taką dziewczynę :)

Zayn Malik
Zayn za bardzo nie angażował się w ten związek, był to raczej związek dla mediów. Chłopak cieszy się, że ma to wszystko za sobą, lecz jeszcze dużo przed nim. Dziewiętnastoletni chłopak, członek zespołu One Direction u, którego życie lekko się komplikuje. W skrócie Przystojny chłopak w ostatnim czasie rozstał się ze sławną modelką. Bardzo ją polubił, ale czy można to nazwać miłością ?
Może wygląda on na chłopaka o mocnym charakterze, ale z jego środka płynie wrażliwość.
Obecnie nie ma dziewczyny.

                     
Louis Tomilson
  Najstarszy z chłopaków z  One Direction. Jest to szalony chłopak, który nie wytrzyma 5 minut bez śmiania się. Chociaż jest najstarszy to zachowuje się jak małe dziecko. A po za tym, jest on przystojnym i wrażliwym chłopakiem. Nie ma za sobą specjalnych przeżyć życiowych, po prostu cieszy się każdą chwilą życia.
Gdy Niall pokazał mu na zdjęciu jego kuzynkę- Elenor, Louisowi bardzo się spodobała. Marzy o spotkaniu z nią. Nie ma dnia, żeby o niej nie myślał, ani o niej nie wspominał przy rozmowie z chłopakami.
Z nim zawsze jest wesoło, w jego towarzystwie nikt się nie nudzi :)


                                  
Niall Horan
                                     
Chłopak nie ma dziewczyny, ale kręci z niejaką Jane. Zapoznał się z nią przez internet.      Niall Horan jest wrażliwym i zazwyczaj spokojnym chłopakiem. Jest on kuzynem Elenor, z którą często się spotyka. Kocha ją, to ona mu podsunęła pomysł pójścia do "The X-Factor" Dziewczyna nie ma ochoty na zawarcie znajomości z chłopakami z One Direction, ponieważ jej przyjaciółka Alice nagadała jej dziwnych rzeczy o nich. Na szczęście Niall'owi  udaje się zapoznać Lousa z Elenor. :)


Liam Payne
Ma on wspaniałą dziewczynę o imieniu Danielle. Bardzo ją kocha i nie zamieniłby jej na żadną inną.           Dziewiętnastoletni chłopak, należy do One Direction. Liam jest tak zwanym "tatusiem". To on bierze odpowiedzialność za chłopaków po czas imprez. Nigdy nie pije alkoholu. Jest on pogodny i czasem zwariowany :)
Jak na razie to on jedyny ma szczęście w miłości, ale wkrótce może to się zmienić..
              


```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

No to bohaterów już mamy :) Mam nadzieję, że główne bohaterki się wam spodobały ^^
w niedzielę wieczorem dodam pierwszy rozdział :)
A na razie to tyle .






Kocham Kocham Kocham *.*   .. Tyle wspomnień .. 

czwartek, 20 grudnia 2012

Coś na miły początek . Święta . awww *.*

Cześć wam :)  Postanowiłam napisać opowiadanie nad, którym długo myślałam i doszłam do wniosku, że może wyjść z tego coś fajnego. Nie wiem czy się wam spodoba, ale zrobię tak żeby moje opowiadanie przypadło wam do gustu. To taka mała notka na początek a za chwilę dodam naszych głównych bohaterów a jutro dodam 1 rozdział ;3
+ Z okazji nadchodzących Świąt życzę moim przyszłym czytelnikom wszystkiego Najlepszego, dużo prezentów pod choinką i wszystkiego co najlepsze :)  Dodam jeszcze piosenkę, którą słucham już drugi rok z rzędu na Święta :)  dzięki niej czuje ten klimat. Może znacie, może nie znacie. Proszę :)