niedziela, 13 stycznia 2013

2.

* Oczami Eleneor. 

Bicie mojego serca było chyba słychać w całym domu. Nie wiem dlaczego się tak denerwowałam, przecież to zwykły chłopak. Nawet nie wiem jak ma na imię. Głupio bym się zachowała gdybym nie zaprosiła ich do środka. 
Byłam zła na Niall'a, denerwowało mnie to, że zaprosił jakiegoś obcego gościa do mojego domu. Właśnie, mojego domu! 
Chętnie bym tam do nich wyszła i wydarła się na niego .. Ale nie, nie mogłam tego zrobić. Nie przy nim. Nie jestem taka... 
Zastanawiałam się, po co tu ten chłopak przyszedł. Nie mogłam tego ogarnąć. Gdyby Niall chciał go zaprosić to pewnie by go zaprosił do swojej wypasionej willi, a nie tutaj. 
Moje przemyślenia przerwał nieoczekiwany telefon. Spojrzałam na wyświetlacz, Alice , mogłam się tego spodziewać. Zawsze dzwoni w najlepszych momentach. Booże jak ja ją kocham.  Bez chwili zastanowienia odebrałam. Alice zaprosiła mnie do siebie, zastanawiałam się, ale przyjęłam zaproszenie. W końcu przyjaciółki są dla mnie najważniejsze, a Niall raz jest raz go nie ma. 
Gdy zakończyłam rozmowe z Alice, postanowiłam zejść do kuchni. Nie powiem, byłam trochę skrępowana, bo nie wiedziałam kiedy oni wrócą. Denerwowałam się.
Byłam bardzo głodna, burczało mi w btzuchu. Dopierdo wtedy zorientowałam się, że jeszcze nie jadłam śniadania. A więc postanowiłam sobie zrobić tosty, nie obchodził mnie Niall. To mój dom, a po zatym mój kochany braciszek nie uprzedził mnie przed swoją nie zapowiedzianą wizytą, z nie wiadomo jakim chłopakiem.
Po 5 minutach tosty były gotowe. W tym samym czasie do kuchni wparował Niall i jego kolega.
Moja mina mówiła chyba sama za siebie, byłam zażenowana. 
- No właśnie, oto moja kochana, przeurocza, najpiękniejsza .. - zaczął Niall.
- Serio ? .. Niall proszę Cię.. - nie dałam mu dokończyć.
- ... siotra, Eleneor.
- Ooo Cześć. Jestem Louis. - Przywitał się ze mną, dając mi rękę na przywitanie.
- Eeee .. Cześć . - krótko odpowiedziałam dając ten sam gest.
Nie powiem, ale ten cały Louis z bliska był jeszcze piękniejszy, niż wtedy jak go widziałam przez okno.
Ma śliczny uśmiech.
- No siotra, co dzisiaj porabiasz? - zapytał mnie Niall .
- Ide do Alice, więęęc raczej nie będę mieć dla Ciebie czasu, mój ty kochany braciszku.
- Ooo .. Chciałem Cię poznać. - Nagle rzucił Louis.
- Noo możesz mnie poznać, kto powiedział, że nie. 
- Nawet nie wiesz ile nam Niall o tobie opowiadał. Hahaha Harry jest Tobą bardzo zainteresowany. 
- Hahahaha noo taak. Zapomniałem.- odpowiedział Niall śmiejąc się. Miał bardzo zabawny śmiech.
- Ejj noo , jaki Harry ?! .. Hahaha nie wiedziałam, że mam jakiegoś fana. 
- Hahahaha Harry należy do naszego zespołu, nie wiem może go widziałaś, taki w loczkach. - rzucił Lou.
- Matko, to on ?! .. hahaha tak wiem, który to. 
- Miałem też go tu przyprowadzić, ale jednak nie, bo jak on by tu przyszedł to ten dom zamienilby się w niepowiem co. - Powiedzial Niall.
- Dokładnie. hahahaaa - Lou.
Gadaliśmy tak śmiejąc się i jedząc tosty z 1 godzine. Potem poszliśmy do salonu i postanowiliśmy obejrzeć jakiś film. 
- Ej poczekajcie, sprawdzę, która godzina, bo niedługo muszę iść do Alice. 
-Kochanie ''To niedługo" mówiłaś już dawno temu. - odpowiedział z uśmiechem Lou. 
- Fuck !  mam tylko pół godziny, a jeszcze nie jestem wyszykowana, straciłam rachubę czasu.
- Nie martw się siostraaa, zdążysz. Louis cię podwiezie. - powiedział Niall.
- Wiesz Louis, nie chcę za bardzo cię wykorzystywać, więc.. 
- Elenor, wiesz, że bardzo Cię kocham i nie będzie żadnym problemem to, że cię podwiozę. Naprawdę :) - i wtedy właśnie zrobił te swoje piękne duże oczyy. 
Lou wstał i przytulił mnie mocno. Jejku chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. Tak dobrze mi było w jego objęciach, przyznam, że używał pięknych perfum.
- Dobra już dobra, dosyć tego. Hahaha nie musicie się tak tulić o to czy podwieziesz El czy nie. - powiedział cały czas się śmiejąc Niall. 
Nie nawidze za to Niall'a. Boże bylo mi tak dobrze a on mi to popsuł, dobra nie ważne, musiałam się ogarnąc trochę po tym.
- Hahaha Niall bardzo śmieszne- krzyknął Lou i rzucił się na biednego Nialla. 
I dobrze mu tak. Niech ma nauczkę, 
- Lou daj mu też za mnie - powiedziałam śmiejąc się tak, że nie mogłam słowa wydusić. 
- Hahaha okeej . - i zaczął go jeszcze bardziej łaskotać. 
To było takie piękne.
Spojrzalam jeszcze raz na zegarek, i tak się już spóźniłam, ale zamierzałam iść do Alice, chociaż chciałam też zostać w domu i dalej się wygłupiać z tymi wariatami.
- Dobra chłopaki, powaga. Ide się wyszykować a jak wrócę ma tu panować porządek, bo tu jest gorzej niż w chlewie. - powiedziałam , rozkazując chłopakom co mają robić. 
- Tak jest pani kapitan ! - zażartówał Lou szybko się podnosząc, a za nim Niall. 
- Spełnimy rozkaz ! - rzucił Niall
Zaśmiałam się i poszłam na górę do swojego pokoju. Z mojej wielkiej szafy wygrzebałam białą bokserkę, koszulę dżinsową z ćwiekami na kołnierzu, leginsy i czarne vansy. Wzięłam krótki 5 minutowy prysznic i założyłam naszykowane wcześniej ubrania. Odświeżyłam też mój makijaż, poprawilam moje rzęsy lekko tuszem i zrobiłam kreski Eyelinerem. Włosy zostawiłam rozpuszczone, były lekko pofalowane.
No i tak to ja mogłam wyjść z domu. To wszystko zajęło mi z 15 minut. 
Zanim zeszłam na dół, poszłam jeszcze do swojego pokoju. Zostawiłam telefon na łóżku, było aż 24 nieodebranych połączeń, oczywiście od Alice i Amy.
Jejku biedne, pewnie się teraz o mnie martwią - pomyślałam sobie i szybko wykręciłam numer do Alice, od razu odebrała.
- Eleneor! Dlaczego nie doberasz telefonu?!!?! Wiesz jak się o Ciebie martwiłyśmy?! Gdzie ty wogóle jesteś ?!
- Tak wiem, przepraszam, zaraz u was będę. A teraz jestem jeszcze w domu, ale zaraz u Ciebie będę. - szybko odpowiedziałam.
- Nie będziesz szybko, bo daleko od siebie mieszkamy. - rzuciła szybko Alice.
- Będę zaraz bo Louis mnie podwiezie.
- Co ?! Jaki Louis ?! - wypytywały się dziewczyny.
- Aaa no tak .. Nie powiedziałam wam jeszcze, ale jak się zobaczymy to wszystko wam opowiem.
- Noo okeej. A teraz szybko przyjeżdżaj do nas bo czekamy. 
- Juz, zaraz będę , buziaki - porzegnałam się po czym szybko się rozłączyłam..
Zeszłam na dół i moim oczom ukazał się piękny porządek.
- Matko ! - krzyknęłam na cały głos.
- Co się stało ?- wybiegł przejęty Louis z ogrodu.
- Przeszliście samych siebie, Naprawdę , dziękuję. - powiedziałam z wielkim uśmiechem na twrzy i rzuciłam się mu na szyję całując go w policzek.
Byłam szczęśliwa.
- Sprzątać dla Ciebie to ja mogę codziennie, pięknie wyglądasz- oznajmił mi Lou.
- Hahaha . Dziękuję :)  - nasze twarze były bardzo blisko siebie, już tak mało brakowało do tego pięknego momentu, ale Niall !!!
- Dobra kiedy wyjeżdżacie ? Ojj przepraszam, chyba przeszkodziłem - powiedział zawstydzony Niall, nie wiedział o co chodzi.
Szybko oderwałam się od Louisa i powiedziałam :
- Nie nic się nie stało, nic się nie działo. Lou możemy już jechać ? - powiedziałam czerwieniąc się.
- Emm tak, już jedziemy - odpowiedział.
Postanowiłam szybko wyjść bo nie chciałam słyszeć doczepek Niall'a
Zaraz za mną wybiegł Louis. Otworzył mi drzwi do swojego samochodu, wsiadłam. 
Po krótkim czasie jechaliśmy, nie odzywając się do siebie. Na szczęście Louis przerwał tą niezręczną ciszę :
- Nic nie powiesz ? 
- A co mam mówić ? - rzuciłam.
- No nie wiem, gdzie mam jechać ?
-  A okej, już ci mówię - dałam napisany adres na kartce. - .. Przepraszam !
- Za co ? 
- Za to co zrobiłam, teraz Niall nie wiadomo co sobie myśli. Trochę mnie to denerwuje.. 
- Nie przejmuj się nim, chcę, zeby wszystko było tak jak dzisiaj to tamtego momentu.. Bardzo Cie polubiłem i mam nadzieję, że jesteśmy przyjaciółmi. 
- Tak jesteśmy przyjaciółmi - dojechaliśmy na miejsce. 
- No to jesteśmy na miejscu.- powiedział.
- Szybko dojechaliśmy, chciałam ci podziękować za to co dla mnie robisz - powiedzialam z lekkimi łazami w  oczach.
- Naprawdę nie masz za co moja ty przyjaciółko .- Lou.
- Haha mam za co, jeszcze raz dzięki - przytuliłam go i pocałowałam w policzek, po czym wysiadłam z samochodu.
- Ej poczekaj - krzyknął Louis
Szybko się odwróciłam. 
- Zapomniałem zapytać o twój numer - zapytał trochę przejęty,
- A no tak, już ci daję. - wyjęłam z torebki malą kartęczkę, na której napisałam nr telefonu. - Proszę :) 
- Dziękuję :) - Lou.
- Jeszcze raz chciałam ci podziękować. 
- Ile mam ci razy mówić, że  nie masz za co. Naprawdę jesteś dla mnie bardzo ważna, jutro do Ciebie zadzwonię - powiedział szczęśliwy. 
- Dobrze, będę czekać.- powiedziałam z lekkim uśmiechem. - Idę już, Cześć :)
- Cześć- przytulił mnie i lekko się uśmiechnął 
Gdy Lou odjechał, zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi. Szybko mi je ktoś otworzył. Była to uradowana Amy.
- Nooo nareszcie jesteś, ile mamy na Ciebie czekać - przytuliła mnie i pocałowała w policzek.
- Już jestem. - odpowiedziałam, po czym zaprosiła mnie do środka.
Usiadłam sobie na wygodnej kanapie no i zaczęły się te nasze wygłupy. Oczywiście dziewczyny musiały też poruszyć temat Louisa.
- Noo, opowiadaj o tym Louisie. Kto to wogóle jest ? - zapytała Alice.
- Mój przyjaciel. On jest członkiem tego zespółu co Niall do niego należy. Hmmm .. Jak on się nazywał. - zastanawiłam się. 
- One Direction ? - zapytała Amy.
- Tak, One Direction. 
- Długo ci strasznie zajęła droga do mnie, chyba aż za długo. - powiedziala Alice :)
- Wieem przepraszam ale chłopaki mnie trochę zatrzymali.
- No własnie, mówiłaś że Niall też przyjdzie, czemu go nie ma ? - zapytała smutna Amy.
- Nie mógł, coś mu wypadło z zespołem, musiał szybko do nich jechać. 
- A louis nie musiał. - spytała Alice .
- Też musiał, ale nalegał, że mnie podwiezie, że mu na tym zależy i wogóle. - odpowiedziałam.
- Ojej słoodko . - powiedziały dziewczyny . 
I tak kręcił się temat chłopaków, Louisa a potem byłego Amy, Josh'a. Nie przejęła się rozstaniem z nim. Nie wiem czy to wogóle miało sens, ten cały "związek". 
- Dziewczny, chyba się zakochałam ! :) 

*********************************************************************************No i tyle. Obiecałam i dodałam 2 rozdział.
Był on głównie o Eleneor, ale następne będą już o wszystkich. Jeszcze nie ma wszystkich bohaterów, ale w krótce się pojawią.
A kolejny rozdział dodam za tydzień. 
Dzięki ;3









1 komentarz:

  1. Bardzo dobrze piszesz! Masz talent zekam na następny. :)

    OdpowiedzUsuń